Lipiec to taki miesiąc, w którym ogrody dają nam wszystko, co najlepsze. To czas obfitego kwitnienia kwiatów oraz zbiorów w warzywniku i w sadzie. Dlatego dziś zapraszamy Was na wspólny spacer, w trakcie którego obejrzymy nasze najpiękniejsze róże, rabatę z kwiatami jednorocznymi, wstąpimy także do warzywnika, w którym panuje prawdziwa obfitość.
Chodźmy!
Róże pnące
Spacer zaczynamy od Królowej Róży. Naszą uwagę już z daleka przykuwają duże bladoróżowe, pełne kwiatostany, które lekko kołyszą się na wietrze. Gdy tylko podchodzimy bliżej, od razu oplata nas delikatna woń jej kwiatów. Powiedzieć o niej, że jest ładna, to jakby nic nie powiedzieć. Tytuł Miss Piękności lipca otrzymuje róża pnąca.


Nie znałyśmy jej nazwy, ale dzięki pomocy jednej z naszych obserwatorek, udało nam się ustalić, że z dużym prawdopodobieństwem jest to odmiana 'Jasmina’. Bardzo szybko rośnie – ma zaledwie trzy lata, a przerosła już klon palmowy 'Butterfly’, po którym się wspina. Jesteśmy z niej szczególnie dumne, między innymi dlatego, że z uwagi na ilość pracy w naszym ogrodzie, nie możemy zbyt dużo czasu poświęcić na pielęgnację wymagających roślin. Dlatego też rosną u nas tylko te najbardziej wytrzymałe odmiany, które potrafią przetrwać bez naszej dużej pomocy.
Pędy tej róży są elastyczne, przyginamy do poziomu, aby wypuszczała jeszcze więcej kwiatów. Ustawiłyśmy pod nią dwie większe podpory, żeby pod ciężarem kwiatów, długie pędy nie kładły się po do ziemi.


Wiejska róża 'Excelsa’
Drugą różą, którą także z przyjemnością się chwalimy, jest ’Excelsa’. Przez długi czas nazywana przez nas wiejską – a to dlatego, że bardzo często można ją zobaczyć w wiejskich ogrodach. My także zapragnęłyśmy ją mieć, jednak nie znałyśmy jej nazwy. Udało się ją ustalić nam się z pomocą jednej właścicielki ogrodu, w którym rosło mnóstwo tych zachwycających róż – pani podała nam nazwę. W taki oto sposób róża wiejska stała się różą 'Excelsa’.


Nasza róża posadzona jest przy furtce na froncie ogrodu, wznosi się na pergoli i tworzy barwny tunel, którym trzeba wejść do ogrodu. Na początku lipca kwiaty dopiero zaczynają się pojawiać. W szczycie kwitnienia róża 'Exelsa’ będzie wręcz obsypana karminoworóżowymi kwiatami.


Rabata kwiatów jednorocznych
Mamy tu prawdziwy mix roślin. Postawiłyśmy na różnorodność – posiałyśmy rośliny różnej wielkości, z liśćmi o odmiennej fakturze i kształcie liści. Szał kwitnienia tej rabaty dopiero przed nami, ale dzięki temu, że zrobiłyśmy na niej obwódkę z host (które, oczywiście, nie są jednoroczne) podnoszą atrakcyjność tej rabaty także przed kwitnieniem – wiosną i wczesnym latem. Nasza rabata urządzona jest w taki sposób, że można obejść i obejrzeć ją z każdej strony, więc najwyższe rośliny sadziłyśmy nie z tyłu, jak to się zazwyczaj robi, lecz w środku.


Znajdziemy tu chabry, dalie, lewkonie, maki, werbenę, kosmos, farbownik czy astry chińskie. Starałyśmy się tak dobierać kwiaty, aby dominował kolor biały, różowy, lila, fioletowy i niebieski. Wrócimy na tę rabatę, gdy rośliny będą w rozkwicie – jestem przekonana, że wrażenie będzie niesamowite.
Ogródek angielski
Można rzec nawet „ogródeczek” – to jest bardzo dobry przykład na to, że nawet na niewielkiej przestrzeni można stworzyć niezwykłe i różnorodne miejsce. W naszym ogródku angielskim akurat w tym sezonie rozrósł się przywrotnik miękki, lecz kolor w tym miejscu gwarantuje zawsze lawenda, róża, groszek szerokolistny czy rosnąca w donicy pokaźna dalia. Mamy tu dwie dalie, jedna z nich ma ciemne liście. W drugiej połowie lata, gdy w tym ogródku dzieje się nieco mniej, kolorowe liście zapewnią kolor.



Rośnie tu także lawenda 'Hidcote Blue’, która jest piękna – ma wysokie, wąskie kwiatostany i pięknie kwitnie. Kolor w ogródku angielskim gwarantuje także lawenda o różowych kwiatach. W tym roku dosadziłam tu także ostróżki, przetacznik o niebieskich kwiatach, szałwię omszoną, kocimiętki, gaury oraz firletki kwieciste o karminowych kwiatach.
Ogródek warzywny
Nasz ogródek warzywny rozrasta się z roku na rok. W tym sezonie na listę naszych sukcesów wpisujemy groszek cukrowy. Rośnie bardzo bujnie, przerósł swoje podpory i bardzo obficie owocuje. Aby wspomóc to owocowanie, trzeba regularnie usuwać pojawiające się strączki. Obrywając go bądźcie ostrożni, pędy groszku są bardzo delikatne i łatwo je połamać. Najlepiej przytrzymać je nieco i dopiero wtedy oderwać strączek.
Nasz groszek był sadzony w namiocie do doniczek, później wysadzany do gruntu.


Mamy tu jeszcze między innymi fasolkę szparagową i bób. W podwyższonych skrzyniach czekan na nas bogactwo sałat, rukoli, ziół, cebuli, którą można już powoli zbierać, oraz buraczków, które zaczynamy podbierać na botwinkę.


Zapraszamy na odcinek „Róże pnące i warzywa w ogrodzie”, na podstawie którego powstał ten tekst.


